Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stolik Isala Ikea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stolik Isala Ikea. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 stycznia 2018

Paluchy drożdżowe i kadry domowe.

Dzień dobry :).

Czy Wy wiecie, że już koniec stycznia?
No oczywiście, że wiecie, to tylko ja taka poza czasem :).
Nie mam pojęcia gdzie uciekł mi cały miesiąc.
Zmian u nas nie ma.
Po wirusówce mieliśmy tydzień spokoju
 i najprawdopodobniej od ubiegłej niedzieli jest u nas grypa.
Ale nie jest źle, także nie narzekam. 
Posiedzimy sobie w domku, szkoda tylko, że ferie nam umkną
i nie skorzystamy z zimowej aury.
Widok z salonu zachęca
do wyjścia z domu.

poniedziałek, 20 marca 2017

DIY - drewniana ściana w salonie.

Wiosna niesie u mnie ze sobą dużą potrzebę zmian.
To czego nie udało mi się zrealizować w tamtym roku,
jakoś łatwiej zacząć z początkiem nowej pory roku. 
Metamorfozę naszego salonu mogliście obejrzeć tutaj.
Teraz przy użyciu mebli, które już mieliśmy odmieniliśmy go całkowicie. 
W salonie pojawił się jeden nowy element, a mianowicie  drewniana ściana tv.

Dekoracja z desek, sciana z desek, drewniana ściana w salonie, deski na ścianie, witryna Hemnes Ikea, szafka rtv Hemnes Ikea, stolik Isala Ikea, stół Ingatorp Ikea, krzesła Ingolf Ikea

wtorek, 21 lutego 2017

Szybkie przemeblowanie w salonie.

W naszym domu chyba żadna rzecz na dłużej nie zagrzeje jednego miejsca :).
Mój mąż już nie komentuje, tylko pomaga mi przetaszczyć wszystko, dla czego znalazłam nową lokalizację :). Dzielny facet.

Nie wiem jak to jest, czy Wy macie podobnie, ale ja nie mogę zbyt długo egzystować w pomieszczeniu, w którym się nic nie zmienia.
W pewnym momencie zaczyna mnie wręcz drażnić, swędzą mnie ręce, aby po raz kolejny coś przestawić. Żeby mi się to kilka razy do roku przytrafiało to dałoby się to jakoś przetrwać.
U mnie średnio kilka razy  tygodniu coś się zmienia. To chyba objaw jakiejś choroby :).

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Skrzynka na tealighty.


Kilka dni temu robiłam porządki w szufladzie z obrusami i okazało się,  że jest tam mnóstwo innych niepotrzebnych rzeczy. 
Poszewki na poduszki przeniosłam do osobnej, papierowe serwetki powędrowały do szafki kuchennej. Miałam dylemat gdzie umiejscowić tealighty, bo pozostawione w szufladzie robiły straszny bałagan.