Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewniany konik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewniany konik. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 stycznia 2018

Paluchy drożdżowe i kadry domowe.

Dzień dobry :).

Czy Wy wiecie, że już koniec stycznia?
No oczywiście, że wiecie, to tylko ja taka poza czasem :).
Nie mam pojęcia gdzie uciekł mi cały miesiąc.
Zmian u nas nie ma.
Po wirusówce mieliśmy tydzień spokoju
 i najprawdopodobniej od ubiegłej niedzieli jest u nas grypa.
Ale nie jest źle, także nie narzekam. 
Posiedzimy sobie w domku, szkoda tylko, że ferie nam umkną
i nie skorzystamy z zimowej aury.
Widok z salonu zachęca
do wyjścia z domu.

środa, 9 sierpnia 2017

Taras i upolowane starocie.

Nie chorowałam od dawna, a teraz jak mnie dopadło to już trzeci tydzień męczarni, worek leków i poprawa prawie żadna. Antybiotyk skutecznie mnie osłabił, ale staram się cały czas działać w miarę możliwości i sił.