Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiklinowy kosz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiklinowy kosz. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 sierpnia 2017

Taras i upolowane starocie.

Nie chorowałam od dawna, a teraz jak mnie dopadło to już trzeci tydzień męczarni, worek leków i poprawa prawie żadna. Antybiotyk skutecznie mnie osłabił, ale staram się cały czas działać w miarę możliwości i sił.